Mess, dresser with scattered clothes, shoes and other thingsJeśli masz zagracone wnętrze, szafę, Twoje meble pękają w szwach i czujesz, że nie radzisz sobie z wyrzucaniem niepotrzebnych rzeczy to świetnie trafiłaś.

Zadzwoń do nas na numer 604 23 23 57 i umów się na spotkanie z naszą ekspertką Olą Rybińską, która nie tylko pomoże Ci się pozbyć nadmiaru niepotrzebnych rzeczy, ale także raz na zawsze wprowadzi do Twojego domu ład oraz nauczy Cię zasad jak go na bieżąco w łatwy sposób utrzymywać.

„Definicją szaleństwa jest robienie czegoś w kółko, za każdym razem spodziewając się innych rezultatów”- Albert Einstein

Nowy Porządek / Nowy Początek to proces, który polega na skutecznym (raz na zawsze) uporządkowaniu Twoich wnętrz pod kierunkiem naszej Ekspertki Oli Rybińskiej. Całość odbywa się na spotkaniu/spotkaniach w Twoim domu i wspólnie z Tobą, właścicielem rzeczy, które się w nim pojawiają. Proces o którym mówimy to nie jest standardowa usługa sprzątania, nie wycieramy kurzu, nie odkurzamy, nie myjemy okien itd – pomagamy Ci uwolnić Twoją przestrzeń od nadmiaru rzeczy z którymi trudno Ci się z wielu powodów rozstać mimo, że czujesz, że powinnaś.

Jak to robimy:

– umawiamy się z Tobą w Twoim domu na pierwsze spotkanie, które trwa kilka (3-4) godzin

– poznajemy Twoje potrzeby i problemy

– diagnozujemy przyczyny zagracania i zbieractwa

– i zabieramy się do pracy

– zaczynamy od najłatwiejszego, czyli Twojej szafy / garderoby

– w trakcie spotkania przekazujemy Ci wiedzę, zasady oraz sposoby na przywrócenie i utrzymanie ładu

– pomagamy Ci rozstawać się z rzeczami i cieszyć się z faktu, że zostają tylko te które kochasz

– pod koniec spotkania wspólnie z Tobą ustalamy cele na najbliższą przyszłość, kolejne kroki, zadania domowe dla Ciebie, harmonogram kolejnych spotkań

W miłej, ale często mocno emocjonującej atmosferze po kilku godzinach orientujesz się ile miałaś niepotrzebnych ubrań, z którymi ciężko było Ci się rozstać a których się w Twoim imieniu skutecznie pozbywamy przekazując je w miejsca typu Dom Samotnej Matki, Dom Dziecka, Sklep Charytatywny Pomóż / Oddaj / Kup itp.

 

img_1440Ola Rybińska

Odkąd kilka lat temu przeczytała książkę Mari Kondo pt. „Magia sprzątania” odkryła swoje powołanie i od tej pory z powodzeniem uczy innych jak uzyskać ład w swoim domu i dzięki temu też w życiu i sercu.

Na co dzień udziela praktycznych rad osobom, które mają trudności z nadmiernym gromadzeniem przedmiotów wokół siebie. Już jako mała dziewczynka sprzątała po swojej mamie-zbieraczu, a będąc dorosłą osobą dokonała niemożliwego – odgraciła dom teściowej, potem znajomych. Wszędzie gdzie się pojawia zdarza jej się cierpieć patrząc na piękne i kochane przez ludzi przedmioty, które „umierają” przygniecione lasem brzydactw i niepotrzebnie gromadzonych rzeczy/nietrafionych prezentów/sentymentalnych pamiątek/za małych ubrań do których schudnę. Oli misją jest wprowadzić ład, porządek i tlen w każdym polskim domu.

Po spotkaniach z Olą poczujesz, że w końcu otacza Cię wnętrze w którym każdą rzecz będzie Ci sprawiać radość i którą będziesz kochać, a na dodatek każda rzecz będzie miała swoje miejsce. Idea „wziąć każdą rzecz do ręki i zdecydować czy ją zatrzymać czy nie oraz gdzie ją umieścić ” przyświeca jej każdego dnia. Bez jej wsparcia niestety to się Państwu nie uda, wiemy to z autopsji oraz opinii naszych Klientów 😉

Ola będzie pracować z Tobą zainspirowana zasadami Marie Kondo.

Historia spotkania Oli z Agnieszką:

„Agnieszka  to przeurocza osoba, która poprosiła mnie o pomoc przy reorganizacji swojej garderoby. Choć szafa pękała w szwach, Aga codziennie rano zderzała się z tym samym problemem – przecież ja nie mam co na siebie włożyć. Chciałam jej pomóc wiec po krótkiej rozmowie o tym jak będzie wyglądać nasze spotkanie i nasza współpraca od razu zabrałyśmy się do dzieła. Naszym pierwszym krokiem było rozłożenie na podłodze wszystkich ubrań. Przekopałyśmy całe mieszkanie by w końcu zgromadzić cały dobytek w jednym miejscu. Kolejnym krokiem była segregacja wg kategorii góra czyli koszulki, bluzki, sweterki itp oraz doły czyli spodnie, spódnice, spodenki oraz bielizna. Segregacja poszła nam bardzo sprawnie zatem przeszłyśmy do przeglądania wszystkich ubrań z danej kategorii, podejmując strategiczne decyzje co zatrzymać, co mogę oddać potrzebującym a co nadaje się już tylko do kosza. Głębsza analiza kilku pierwszych koszulek nie dawała nadziei na szybkie rozprawienie się z tym problemem. Tych koszulek było trzydzieści i wszystkie były niezwykłe – chyba Aga wiedziała, co ją czeka i broniła swojej niepodległości a raczej niepodległości swojej szafy do ostatniej możliwej sekundy. I tu niezbędna okazała się moja asertywność połączona z kluczowymi argumentami czy kochasz każdą tą koszulkę i czy daje Ci ona szczęście. Pierwszych kilka sztuk, trzeba było obowiązkowo przymierzyć i coraz częściej sam wyraz twarzy mówił – czas się pożegnać. Przy wyjątkowo trudnych sztukach pomagało przytulenie i pożegnanie się z danym przedmiotem.
Uzmysłowienie sobie, ze nie wyrzucamy danej rzeczy a szukamy dla niej nowego domu daje nadzieję. Z biegiem czasu Aga zrezygnowała z przymierzania gdyż wystarczyło na początku wzięcie danej rzeczy do ręki aby zdecydować gdzie jest jej miejsce. Podzieliłyśmy wszystkie przedmioty na cztery kategorie, to co zostaje w szafie – ku Naszemu zaskoczeniu była to chyba najmniejsza część. Kolejna stanowiła ubrania do wyrzucenia do kosza. Następna to ubrania do oddania (wspieramy sklepy charytatywne Fundacji Sue Ryder w Warszawie http://fundacjasueryder.pl/sklepy-charytatywne/ ) Ostania kategoria to rzeczy, które wymagają podjęcia dalszych kroków tzn. zanosimy do krawca lub do pralni. Ufff, najtrudniejsze za nami, jedenaście worków stoi w przedpokoju a my zabieramy się za odkładanie ubrań na właściwe miejsca, tak aby odnalezienie każdej rzeczy zajmowało nam jak najmniej czasu. Tu niezwykle pomocne okazują się dwie rady. Przechowujemy rzeczy w pionie oraz segregujemy rzeczy wg kategorii oraz kolorów. Kilka zwykłych pudełek, pojemników i trików powoduje, że Aga nabiera wprawy i po kilku minutach świetnie sobie sama radzi. Szafa już nie pęka w szwach, a w zamian jest przejrzysta i wszytko ma swoje miejsce. Moja misja zakończona, a klientka wniebowzięta.”

A tu relacja jak to wyglądało od strony Agnieszki:

„Pierwsze spotkanie z Olą było bardzo emocjonalne! Wyrzucanie rzeczy, do których jest się przywiązanym boli… nawet wtedy, kiedy ich się już od dawna nie używa. Nie potrafię sama pozbywać się takich rzeczy, ale z Olą u boku, która pomaga zrobić pierwszy krok i prowadzi za rękę, w tym żeby z wielkiego bałaganu zrobić ład i porządek jest niepowtarzalne, szczególnie dla takiego lenia jak ja!

Najgorszy był dla mnie pierwszy krok, który odkładałam i odkładałabym jeszcze dłużej, nie wiedząc od czego zacząć i jak się do tego zabrać, gdyby nie przyszła do mnie pewnego razu Ola, nie wyrzuciła wszystkiego z szafy i nie zaczęła ze mną przeglądania, selekcji i układania. „

Zachęcona? Zaintrygowany? Zadzwoń – 604 23 23 57

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress